środa, 20 maja 2015

Zmiana biotopu w akwarium.

Moje akwarium przeszło szereg zmian. Przez długi czas skupiłem się na roślinach. Ostatnie kilka miesięcy to duży sukces, jeżeli chodzi o uprawę roślin. Glony zniknęły całkowicie a rośliny szalały. Ciągłe przycinki roślin, sprawdzanie poziomu nawozów, podmiany wody i zmiany butli z CO2 w końcu mi się znudziły. Postanowiłem zrobić w akwarium coś, co nie będzie wymagało tyle zachodu a będzie efektowne.

Opróżniłem akwarium. Rośliny i ryby powędrowały do sklepu a ja zacząłem przygotowania do urządzenia w moim akwarium biotopu Malawi.

Zmiany były spore. Najpierw zmieniłem cyrkulację w akwarium. Pobór wody z jednej strony a zwrot z drugiej (na przeciwnych końcach akwarium). Zwrot wody z prawej strony odbywa się częściowo przez deszczownię, która porusza taflę wody (ale nie pluszcze). Taka cyrkulacja spycha też zanieczyszczenia z powierzchni do skimmera, który jest z lewej strony (jeden z punktów poboru wody do filtra). Dodatkowo umieściłem spory filtr wewnętrzny (Aquael Turbo 2000 l/h) z dodatkowym pojemnikiem. Filtr wypełniony jest gąbkami o różnej wielkości oczek i doskonale oczyszcza wodę z wszelkich pływających drobin. Filtr ten działał u mnie jeszcze przed zmianą aranżacji i naprawdę pierwszy raz miałem krystaliczną wodę.

Oświetlenie też wymieniłem. Aktualnie mam zimne światło LED (50W) oraz dodatkowo do doświetlania i jako oświetlenie nocne 30W taśmy RGB. Sterowane jest to sterownikami mikroprocesorowymi mojego pomysłu, które zapewniają płynne zmiany jasności według zaprogramowanych ustawień (np. mam lekko żółte światło przy wschodzie i zachodzie "słońca" oraz delikatną księżycową poświatę wieczorem). Natężenie oświetlenia zmienia się płynnie i niezauważalnie. Efekt jest naprawdę powalający. O sterownikach postaram się napisać oddzielny artykuł.

Jako podłoże zastosowałem jasny piasek z Castoramy (Kreisel piasek dekoracyjny, 7 zł za 25kg) i sprawdził się znakomicie. Kupiłem też czerwone kamienie na składzie ogrodowym i trochę wapienia (do alkalizacji i stabilizacji parametrów wody). Może nie wygląda to jakoś super rewelacyjnie (nie mam zdolności aranżacyjnych), ale jestem zadowolony.

Filtr kubełkowy stał 3 tygodnie bez czyszczenia i zalany wodą. Po napełnieniu akwarium podłączyłem go i nie było żadnych przykrych rewelacji. Po 2 dniach podmieniłem całą wodę w akwarium i dodałem NH4NO3. Spowodowało to wzrost jonów NH3/NH4 do poziomu około 2,5mg/l. Oczywiście akwarium było bez rybek. Po tych zabiegach akwarium zaczęło dojrzewać i to nadzwyczaj szybko. W ciągu 3 dni zaobserwowałem gwałtowny wzrost azotynów, a po kolejnych 3 dniach zawartość azotynów spadła do zera. Teraz w akwarium pływa jedna kontrolna rybka (mieczyk Hellera) i łazi 15 ślimaków rogatych.

Aktualnie uruchamiam denitrator zrobiony z 40 metrów węża ogrodowego o średnicy 1/2 cala. O tym ciekawym wynalazku napiszę oddzielny artykuł, gdy już będę miał jakieś doświadczenia. Na razie zapowiada się obiecująco, gdyż po 2 dniach leci z niego woda prawie zupełnie pozbawiona NO3 (azotanów), gdy w akwarium azotanów jest 20 mg/l. O denitratorach jest sporo artykułów w internecie, więc można sobie poczytać.

Jeżeli nic się nie zmieni, to w przyszłym (lub następnym) tygodniu zamówię rybki. Jako, że to mój początek przygody z Malawi postanowiłem dobrać jakieś proste i w miarę spokojne gatunki. Wybór padł na "Pseudotropheus Acei" i "Pseudotropheus Saulosi". Może jeszcze coś do tych gatunków dobiorę. Rozważam "Maylandia Estherae Red Red". Jeśli zabłądzi tu jakiś malawista, to chętnie posłucham podpowiedzi.

   Postaram się zamieścić też jakieś zdjęcia akwarium w najbliższym czasie.

wtorek, 7 stycznia 2014

Zlikwidowane akwarium.

Moje akwarium 72 litrowe zostało skasowane dawno temu. Zamiast tego mam akwarium 450 litrowe z którego w końcu jestem bardzo zadowolony. Zostało mi sporo gratów, z którymi nie bardzo mam co zrobić. Szafka i filtry są w dobrym stanie, ale szkło nadaje się tylko do wyrzucenia. Jak by byli jacyś chętni, to mogę oddać a darmo (odbiór osobisty).
PS. Już nie mam gratów, oddałem.

środa, 6 listopada 2013

Poziom potasu w akwarium

Pisałem kiedyś o dopuszczalnych poziomach makroelementów w akwarium. Wśród nich znajduje się potas (K). Według licznych źródeł nadmiar potasu nie powinien powodować problemów a zalecane stężenie w akwarium, to około 20-30 mg/l.

Okazuje się, że sprawa z potasem nie jest taka prosta jak by się wydawało. Podstawowym problemem jest to, że nadmiar tego pierwiastka blokuje przyswajania wapnia (Ca) i magnezu (Mg).

Z doświadczeń akwarystów wynika, że potasu nie powinno być więcej niż 1/3 poziomu wapnia. Niższy poziom (1/4) też może być wystarczający. Oznacza to, że przy twardej wodzie (około 90 mg/l Ca) poziom K powinien wynosić około 22-30 mg/l. Za to w przypadku wody miękkiej taki poziom może już być problemem i może doprowadzić do blokady wchłaniania wapnia, co z kolei objawia się zamieraniem stożków wzrostu i wykręcaniem młodych liści.

Jeżeli mamy w akwarium wodę miękką (około 40 mg/l Ca), to stężenie K nie powinno przekraczać 10-15 mg/l. Ponieważ potas jest pobierany w niewielkich ilościach, to przy nieumiejętnym dawkowaniu łatwo doprowadzić do kumulacji i problemów.

Dozowany potas powinniśmy przeliczać zawsze na ilość podmienianej wody. Przy 100 litrowym akwarium i standardowych podmianach 20% (20 litrów) należy przeliczać poziom K na te podmieniane 20 litrów. Zapobiegnie to kumulacji. Jeżeli będziemy podawać przy każdej podmianie K w przeliczeniu na całą objętość akwarium, to kumulacja będzie 5 razy większa (100/20 = 5), np. podając 10 mg/l w przeliczeniu na objętość akwarium kumulacja doprowadzić może do poziomu 50 mg/l, co przy miękkiej wodzie może być problemem.

Pamiętajmy więc, żeby dawkowany potas (oraz przy okazji magnez - jeżeli podajemy) przeliczać na podmienianą wodę. 

Jeżeli macie problemy z przeliczeniem ile jakiego związku podać (przy dawkowaniu soli), to polecam kalkulator na stronie http://akwa.palabras.pl. W przypadku obliczeń dla potasu w pole "Objętość akwarium" należy wpisać ile litrów wody podmieniamy.

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Nowe akwarium

Dawno nie pisałem. Dużo się pozmieniało w moim akwarystycznym hobby. Przede wszystkim założyłem nowe akwarium, które jest całkiem spore, bo ma aż 450 litrów. Niestety nie za bardzo jest się czym chwalić, gdyż ciągle mam problemy z glonami, a właściwie z jednym rodzajem, tzw. zielonym pyłem.
Glon ten tworzy osad na roślinach i szybach akwarium blokując fotosyntezę i psując efekt wizualny.
Walczę z tym glonem od założenia akwarium, czyli już około pół roku. Próbowałem już różnych metod, ale żadna nie dała zadowalającego efektu. Na forach nie udało mi się znaleźć jednoznacznej porady. W tej chwili zrezygnowałem z podawania nawozów, podaję tylko potas i magnez do podmiany, zmniejszyłem też oświetlenie do 160 W / 450 litrów. Zobaczymy jaki efekt to przyniesie. Na razie jestem dobrej myśli.

czwartek, 10 stycznia 2013

Kalkulator do nawozu makro

Przygotowałem kalkulator online, który służy do obliczania składu samodzielnie przygotowywanego nawozu makroelementowego. Dostępny on jest pod adresem:
http://akwa.palabras.pl

Życzę udanych eksperymentów!

piątek, 2 marca 2012

Czy napowietrzanie akwarium jest konieczne?

Wiele osób stosuje w swoich akwariach napowietrzanie za pomocą pompki i kamienia rozpylającego powietrze nie zastanawiając się, czy jest to rzeczywiście konieczne.

Napowietrzanie zwykle stosowane jest aby zapewnić odpowiednią ilość tlenu dla ryb. Tlen dostaje się do akwarium poprzez dyfuzję na styku wody i powietrza. Jest to proces dość powolny (tlen słabo się rozpuszcza w wodzie). Maksymalne stężenie tlenu w akwarium to około 8ppm (mg/l). Rozpuszczanie tlenu jest więc wspomagane przez rozpylanie powietrza w akwarium. Równie skutecznym sposobem na rozpuszczenie tlenu jest wymuszenie ruchu tafli wody i niedopuszczanie aby na powierzchni tworzył się kożuch bakteryjny.

W normalnych warunkach, gdy w akwarium znajduje się pewna ilość dobrze rosnących roślin, napowietrzanie nie jest konieczne, gdyż rośliny produkują wystarczającą ilość tlenu. Jeżeli jednak rośliny nie rosną, tylko zaczynają gnić, to zużywane do tego są spore ilości tlenu. W takim przypadku napowietrzanie akwarium może okazać się konieczne. Gdy nie ma w akwarium rozkładającej się materii, to napowietrzanie nie jest konieczne. Wystarczy spojrzeć na akwaria z rybami w sklepie. Jest wiele akwariów gdzie ryby są strasznie stłoczone a napowietrzanie nie ma, tylko filtr poruszający powierzchnią wody.

Napowietrzanie powoduje też, że normuje się w wodzie ilość dwutlenku węgla (na poziomie około 4ppm). W słabo oświetlonych akwariach (do 0,3W/l) taka ilość CO2 powinna wystarczyć do prawidłowego wzrostu mniej wymagających roślin.

Innym aspektem jest efekt wizualny. Wiele osób nie znosi widoku napowietrzacza w akwarium (w tym ja), ale istnieje też duża grupa, dla której stanowi to atrakcję.

czwartek, 1 marca 2012

Stężenie CO2

Często można spotkać się ze stwierdzeniem, że dwutlenek węgla dostępny jest dla roślin wynurzonych w "nieograniczonych" ilościach. Co to właściwie znaczy?

Dwutlenek węgla znajduje się w atmosferze w niewielkiej ilości. Stanowi około 0,0385% składu chemicznego atmosfery. Prawda, że wydaje się to ilością naprawdę pomijalną? W przeliczaniu na ppm objętościowe (ppm - parts per milion) daje to około 385ppm. Jeżeli porównamy to 3-4ppm dwutlenku węgla naturalnie rozpuszczonego w wodzie, to widać, że różnica jest zasadnicza. Dodatkowo ruch powietrza dostarcza ciągle nowych porcji dwutlenku węgla. CO2 w powietrzu można w zasadzie traktować jako niewyczerpywalny zasób. Gdy rośliny zużywają szybko CO2 z wody, to potrzeba dosyć dużo czasu aby poziom nasycenia wody się odbudował. Gaz jest dostarczany do wody przez dyfuzję, co nie jest zbyt wydajne. Dodatkowo wymiana gazowa może być utrudniona np. przez błonę bakteryjną na powierzchni wody.

Gdy porównamy ilość CO2 dostarczanego do akwarium (15-40ppm) z ilością dostępną w atmosferze (385ppm), to można dojść do wniosku, że to i tak ilość głodowa dla roślin. Na pewno taka ilość CO2 nie jest szkodliwa dla roślin (jeżeli chodzi o sam gaz). Dwutlenek węgla rozpuszczony w wodzie obniża jednak Ph (część gazu tworzy słaby kwas), więc za duża ilość może spowodować uszkodzenia roślin.

Podawanie większej ilości gazu też nie jest możliwe ze względu na ryby. Maksymalne nasycenie tlenem w akwarium (dla temperatury około 24 C) to około 8ppm. Dwutlenek węgla konkuruje z tlenem o przyłączenie do hemoglobiny w krwi i duże stężenie CO2 upośledza natlenianie organizmu (na szczęście proces da się odwrócić zmniejszając stężenie CO2 w wodzie).

Dozowanie CO2 do akwarium poprawia wzrost roślin, mimo tego, że w porównaniu z powietrzem nie jest to jakaś strasznie duża ilość. Rośliny wodne prawdopodobnie są lepiej przystosowane do pobierania CO2 i dzięki temu taki poziom jest dla nich wystarczający.

Popularne posty